Uprawa pomidorów potrafi dać masę satysfakcji – albo masę frustracji. Różnica zwykle nie wynika z „magicznych” odmian, tylko z prozy życia: kiedy wysiałeś, jak rosła rozsada, czy miała światło i miejsce na korzenie.

Jeśli choć raz patrzyłeś na swoje pomidory i myślałeś: „czemu u sąsiada krzaki uginają się od owoców, a u mnie to same badylki?”, ten tekst jest dla Ciebie.

Pokażę Ci, jak realnie wygląda kalendarz uprawy pomidorów w Polsce – od pierwszego nasiona, przez doświetlanie i pikowanie, aż po sadzenie na miejsce stałe. Bez magii, za to z konkretami, przykładami i mało znanymi trikami, których nie znajdziesz w pierwszym lepszym poradniku.

1. Ile powinna trwać rozsada pomidorów – i dlaczego „na oko” to za mało

W naszym klimacie pomidory niemal zawsze prowadzi się z rozsady, a nie z siewu wprost do gruntu. To jedyny rozsądny sposób, by:

  • zmieścić się w krótkim sezonie,
  • doczekać się pełnych, powtarzalnych plonów, a nie kilku przypadkowych owoców we wrześniu,
  • prowadzić rośliny tak, jak chcesz, a nie jak pogoda pozwoli.

Przyjmuje się, że dobra rozsada ma 6–8 tygodni w momencie sadzenia na miejsce stałe. Nie 3, nie 12. Te 6–8 tygodni to czas, w którym pomidor:

  • zdąży zbudować mocny system korzeniowy,
  • rozwinie krępą, masywną łodygę,
  • będzie gotowy na zetknięcie z prawdziwym światem: wiatrem, chłodniejszymi nocami i mniej sterylną glebą.

💡 Krótko mówiąc: w dniu sadzenia do gruntu/tunelu Twoje rośliny powinny być przysadziste, dobrze ulistnione, zielone, a nie „żyrafy” po 40 cm z dwoma liśćmi na krzyż. Wysoki nie znaczy dobry – w profesjonalnych szkółkach najlepsza rozsada jest niska i mocna, nie wysoka i chuda.

2. Jak zaplanować terminy – prosty „kalendarz od tyłu”

Zamiast się zastanawiać „czy już siać?”, odwróć myślenie: zacznij od końca sezonu rozsady.

  1. Ustal realny termin sadzenia u siebie

    • grunt: zwykle po 15–25 maja (po przymrozkach, po „Zimnej Zośce”),
    • tunel foliowy: zwykle ok. 1–2 tygodnie wcześniej,
    • szklarnia ogrzewana: nawet kilka tygodni wcześniej.
  2. Odlicz wstecz 6–8 tygodni – wychodzi Ci termin siewu.

  3. Dolicz 7–10 dni na kiełkowanie i zaplanuj pikowanie:

    • zwykle 2–3 tygodnie po wschodach, w fazie pierwszych liści właściwych.

Przykład:
Chcesz sadzić pomidory do gruntu 15 maja.

  • Cofasz się 6–8 tygodni → 10–25 marca – to Twój termin siewu.
  • Po ok. 2–3 tygodniach od wschodów wypada pikowanie – zwykle przełom marca i kwietnia.

Tak powstaje Twój własny kalendarz uprawy, oparty na lokalnych przymrozkach, a nie na „magicznych datach” z internetu.

Ważne: w polskich warunkach siew po 15 kwietnia w praktyce prawie zawsze kończy się słabszymi zbiorami. Po prostu lata są zbyt krótkie, żeby późne siewki zdążyły zbudować roślinę, wydać dużo kwiatów i jeszcze dojrzeć z owocami przed jesienią.

3. Jak nie „zabić” pomidorów jeszcze na parapecie – przerastanie rozsady

Najczęstszy scenariusz z forów:
„Wysiałem w lutym, na początku było pięknie, a teraz mam 30 cm badyle, które się kładą. Co robić?”.

Problem jest prawie zawsze ten sam: za wcześnie, za ciemno, za ciepło.

Żeby uniknąć przerastania rozsady pomidorów:

  • trzymaj się zasady 6–8 tygodni do terminu sadzenia,
  • pilnuj światła – im wcześniej siejesz, tym bardziej musisz mieć doświetlanie,
  • po wschodach obniż temperaturę (o tym za chwilę),
  • nie przesadzaj z azotem we wczesnej fazie – pomidor ma rosnąć „w korzeń”, a nie w łodygę.

Dobra rozsada to nie ta, która najszybciej rośnie w górę. Im bardziej „przysadzista”, tym lepiej przyjmuje się w polu.

4. Kiedy siać pomidory w Polsce – bez i z doświetlaniem

4.1. Terminy „bez kombinowania” – dla większości ogrodników

Dla osoby z typowym ogródkiem / balkonem, bez lamp i ogrzewanej szklarni:

  • Najrozsądniejszy termin siewu:
    od połowy marca do końca marca (w większości regionów Polski).
  • Standard do gruntu i tuneli nieogrzewanych:
    druga połowa marca – początek kwietnia.

Dlaczego tak?

  • dzień jest już dość długi,
  • słońce ma większą moc,
  • mniej ryzykujesz, że siewki „wyskoczą” w kosmos zanim miną przymrozki.

W tych terminach możesz często obyć się bez doświetlania lub tylko z lekkim wsparciem lamp w bardzo pochmurne dni.

4.2. Siew bez doświetlania – od kiedy do kiedy ma to sens?

W warunkach domowych, bez lamp, bezpieczny zakres to:

  • mniej więcej od połowy marca do początku kwietnia.

Wcześniej dzień jest za krótki i ciemny – rośliny ciągną się do okna, zamiast rosnąć w grubą łodygę.

Za to siew po 15 kwietnia w Polsce to już proszenie się o późne, słabe plony. Krzaki zwykle dopiero się rozkręcają, gdy sezon już dobiega końca.

4.3. Wczesne siewy (luty, a nawet styczeń) – kiedy to ma sens?

Luty:

  • ma sens, jeśli:
    • masz lampy do doświetlania,
    • planujesz uprawę w tunelu/szklarni, najlepiej ogrzewanej,
    • liczysz na wcześniejsze zbiory.
  • bez lamp → kończy się na forach wpisami: „wyciągnięte, bladozielone, co robić”.

Styczeń:

  • w domu prawie zawsze się nie opłaca,
  • wymaga mocnego, profesjonalnego doświetlania i stabilnego ogrzewania – to już domena zawodowych szklarni.

4.4. Siew wprost do gruntu – czy w ogóle warto?

Teoretycznie: tak, można siać pomidory do gruntu.
Praktycznie:

  • gleba nagrzewa się wolno – nasiona siedzą w chłodzie i wilgoci, część gnije,
  • młode siewki są bezbronne wobec przymrozków, deszczu, ślimaków,
  • sezon jest krótki – często nie zdążą dać pełnych plonów.

Najczęściej kończy się to kilkoma owocami „na pocieszenie” we wrześniu.

Ten wariant ma sens tylko jako:

  • eksperyment,
  • siew drobnoowocowych, bardzo wczesnych odmian w bardzo ciepłym miejscu (np. przy południowej ścianie),
  • sposób na „zagęszczenie” nasadzeń, gdy nie zależy Ci na rekordowych zbiorach.

W normalnej uprawie w Polsce rozsada wygrywa z siewem do gruntu w każdym sezonie.

5. Jak siać pomidory, żeby nie zabić ich już w doniczce

Tu zaczynają się szczegóły, które robią ogromną różnicę.

5.1. Podłoże – dlaczego gotowy substrat jest lepszy niż „ziemia z ogródka”

Do siewu użyj:

  • gotowej ziemi do wysiewu i pikowania (substrat torfowy),
  • albo mieszanki torfu z dodatkiem piasku/perlitu.

Tego typu podłoża są robione profesjonalnie:

  • mają odpowiednią strukturę – drobną, ale przewiewną,
  • dobrze trzymają wilgoć, ale się nie „betonują”,
  • mają ustawione pH i delikatne dawkowanie składników pokarmowych.

Domowe mieszanki z „ziemi spod płotu” często są:

  • za ciężkie,
  • zaskorupiają się po podlewaniu,
  • zawierają patogeny z ogrodu.

W fazie siewek to robi ogromną różnicę – przy delikatnych korzonkach jakość podłoża ma większe znaczenie niż rodzaj odmiany.

5.2. Głębokość siewu – mały szczegół, duże konsekwencje

Tu wielu ogrodników zaskakuję, ale z doświadczenia i testów wynika jasno:

  • optymalna głębokość siewu pomidorów to około 2 cm.

Co się dzieje, gdy:

  • siejemy zbyt płytko (np. 0,5 cm):

    • kiełkowanie jest szybkie, ale korzeń idzie poziomo,
    • system korzeniowy jest słabszy, bardziej podatny na przesuszenie,
    • rośliny częściej się kładą.
  • siejemy za głęboko (np. >3 cm):

    • nasiona kiełkują później i nierównomiernie,
    • część w ogóle nie wzejdzie,
    • siewki są osłabione już na starcie.

Standardowe 2 cm to kompromis: korzeń ma gdzie zejść w dół, a roślina nie zużywa całych sił, żeby się wygrzebać na powierzchnię.

Po siewie:

  • przysyp nasiona,
  • delikatnie ugnieć powierzchnię,
  • podlewaj zraszaczem, żeby ich nie wypłukać.

5.3. Temperatura kiełkowania i… celowe „ochłodzenie” później

Pomidory są ciepłolubne, ale tylko na starcie.

  • Kiełkowanie:
    • najlepiej przebiega w 22–27°C,
    • wtedy pierwsze wschody masz zwykle po 5–10 dniach.

Możesz użyć:

  • maty grzewczej,
  • ciepłego parapetu nad kaloryferem,
  • ciepłej półki w kuchni – byle temperatura trzymała się w tym zakresie.

Jednak od razu po wschodach warto zrobić coś, czego większość początkujących się boi:

  • obniż temperaturę do ok. 16°C (maks. 18–20°C),
  • zdejmij folię/pokrywkę,
  • postaw rośliny w jak najjaśniejszym miejscu.

Dlaczego?

  • wyższa temperatura + mało światła = wyciąganie się sadzonek,
  • chłodniej + dużo światła = krępe, mocne rośliny.

To stara sztuczka szkółkarska: ciepło do kiełkowania, chłodniej po wschodach. Efekt? Rozsada, która nie „wybiega”, tylko buduje korzenie i grubieje.

5.4. Mało znany sojusznik: trichomy

Jeśli przyjrzysz się liściom i łodygom pomidorów, zobaczysz delikatne „włoski” – to trichomy.
Pełnią kilka ważnych funkcji:

  • pomagają regulować wilgotność przy liściu,
  • zwiększają odporność na stres (wiatr, nagłe zmiany temperatury),
  • są jednym z powodów, dla których lekko zahartowana, krępa rozsada tak dobrze znosi przesadzanie.

Im zdrowsza roślina i im lepsze warunki (światło, temperatury, umiarkowane podlewanie), tym system trichomów jest gęstszy i lepiej rozwinięty.

6. Doświetlanie pomidorów – kiedy jest konieczne, a kiedy to tylko gadżet

Wielu ogrodników kupuje lampy „na wszelki wypadek”, a potem albo z nich nie korzysta, albo świeci nimi 24/7. Prawda jest taka, że doświetlanie ma sens w konkretnych sytuacjach.

6.1. Kiedy zacząć doświetlać?

Lampy są naprawdę przydatne, gdy:

  • siejesz w lutym lub na samym początku marca,
  • masz ciemne okno (północ, cień za blokiem),
  • widzisz, że siewki zaczynają się wydłużać i blednąć.

Wtedy:

  • od momentu pojawienia się liścieni dopełniasz dzień do 12–14 godzin światła (słońce + lampa).

Nie chodzi o to, by świecić non stop, tylko o wydłużenie dnia do normalnej „wiosennej” długości.

6.2. Jakie lampy i jak je ustawić?

Szukaj:

  • LED-ów do roślin (grow LED) – energooszczędne i o odpowiednim spektrum,
  • lamp z opisem „do uprawy roślin”, nie zwykłych żarówek.

Ustawienie:

  • 20–30 cm nad wierzchołkami roślin,
  • w miarę wzrostu podnoś lampę, utrzymując dystans,
  • jeśli liście są ciepłe/gorące w dotyku – lampa jest za blisko.

Czas świecenia:

  • tyle, by łącznie (słońce + lampa) rośliny miały 12–14 godzin dnia,
  • wygodnie jest użyć timera – np. 2–3 godziny rano + 4–6 wieczorem.

6.3. Jak wygląda wyciąganie się siewek (etiolacja) – i co wtedy robić

Objawy:

  • długie, cienkie łodygi,
  • mało liści, dużo „gołego” pędu,
  • rośliny kładą się, nie trzymają pionu,
  • kolor jaśniejszy, bladozielony.

Plan ratunkowy:

  1. Dodaj światło – od razu, nie „od jutra”.
  2. Przy pikowaniu posadź je głębiej – po same liścienie; na zakopanej części łodygi powstaną dodatkowe korzenie.
  3. Obniż temperaturę do ok. 16–18°C, jeśli masz taką możliwość.

Przerabiałem to na własnych rozsada-ch nie raz. Dobra wiadomość: pomidor jest wytrzymały – głębsze sadzenie potrafi zdziałać cuda.

7. Pikowanie pomidorów – kiedy, po co i jak to zrobić bez stresu

Pikowanie to moment, gdy pomidor z „dziecka w żłobku” (skrzyneczka) trafia do „własnego pokoju” (osobnej doniczki). I naprawdę czuć różnicę.

7.1. Co daje pikowanie?

  • Rozluźnia zbyt gęsty siew – siewki przestają się dusić.
  • Zmusza roślinę do tworzenia silniejszego systemu korzeniowego.
  • Pozwala Ci wybrać najmocniejsze egzemplarze i odrzucić słabe.

Dodatkowy bonus: podczas pikowania możesz posadzić pomidory głębiej, co wyrównuje błędy z początkowego etapu (wyciągnięte łodygi).

7.2. Optymalny moment pikowania

Najpraktyczniej pikować w fazie:

  • dobrze rozwiniętych liścieni,
  • pierwszych liści właściwych (najlepiej 1–2 pary).

Zwykle wypada to około 2–3 tygodnie po wschodach, ale kluczowa jest faza liści, nie kalendarz. W tym momencie:

  • korzenie są już na tyle rozwinięte, że znoszą przesadzanie,
  • ale jeszcze na tyle delikatne, że łatwo je rozdzielić.

7.3. Czy trzeba pikować zawsze?

Nie zawsze.

Pikowanie jest konieczne, gdy:

  • wysiałeś gęsto, do skrzynki, wielodoniczki, „na rządek”.

Można go uniknąć, gdy:

  • od razu wysiewasz nasiona po jednym do osobnych komórek/doniczek,
  • zachowujesz odpowiednie odstępy.

Na forach często pojawia się trik: dosypywanie ziemi zamiast pikowania. Działa to częściowo:

  • gdy siewki się wyciągną, możesz delikatnie dosypać podłoża, przykrywając część łodygi,
  • pomidor na przysypanym odcinku wypuści nowe korzenie.

To dobry „ratunek”, ale nie zastąpi w pełni prawidłowego pikowania, jeśli siew był bardzo gęsty.

8. Jak pikować pomidory – praktyczny krok po kroku

8.1. Głębokość sadzenia – sekret mocnych krzaków

Tu pomidor jest wyjątkowo wdzięczny:

  • pikujemy go głęboko – aż do liścieni.

Czyli:

  • cała cienka łodyżka ląduje w ziemi,
  • nad powierzchnią zostają tylko liścienie i pierwsze liście właściwe.

Efekty:

  • na zakopanej łodydze tworzy się masa nowych korzeni,
  • roślina staje się stabilna, odporna na wahania wilgotności i wiatr.

To samo wykorzystujemy później przy sadzeniu do gruntu – pomidora zawsze można posadzić głębiej lub nawet „położyć” w rowku i przysypać łodygę.

8.2. Jakie podłoże i doniczki do pikowania?

Podłoże:

  • lekkie, przepuszczalne, ale już nie tak jałowe jak do siewu,
  • gotowa ziemia do warzyw / rozsady sprawdza się świetnie.

Doniczki:

  • osobne, o średnicy 7–10 cm,
  • z otworami odpływowymi na dnie.

Dlaczego nie od razu wielka donica 3-litrowa?

  • w zbyt dużej objętości łatwo przelać roślinę,
  • małe sadzonki gorzej radzą sobie w ciężkim, długo mokrym podłożu.

8.3. Pielęgnacja po pikowaniu

  • Podlewanie:

    • delikatne, najlepiej po brzegu doniczki,
    • można też podlewać od dołu (na podstawkę), żeby korzenie szukały wody w dół,
    • podłoże ma być lekko wilgotne, nie podmokłe.
  • Temperatura:

    • ok. 18–20°C – wystarczająco ciepło, by rosły, ale nie na tyle, by „wybiegały”.
  • Światło:

    • pierwszy dzień–dwa po pikowaniu: jasne miejsce, ale bez ostrego słońca,
    • potem normalnie jak przy rozsadzie – bardzo jasno, ewentualnie z doświetlaniem.

9. Hartowanie – jak nie zafundować roślinom szoku po wyniesieniu na zewnątrz

Sadzonka wychowana w cieple, bez wiatru i w filtrach okiennych to trochę „kanapowiec”.
Jeśli wyniesiesz ją prosto w pełne słońce i wiatr, liście łatwo się przypalą, a roślina potrafi stanąć w miejscu na tygodnie.

Hartowanie to po prostu:

powolne przyzwyczajanie do realnych warunków – słońca, wiatru, chłodniejszych nocy.

9.1. Jak długo hartować?

Optymalnie 7–14 dni.
Krótsze hartowanie = większy szok po posadzeniu.

9.2. Schemat hartowania krok po kroku

  1. Dni 1–3

    • wystawiaj na zewnątrz / do chłodniejszego, jasnego miejsca na 1–2 godziny dziennie,
    • miejsce osłonięte od wiatru, bez ostrego południowego słońca,
    • na noc z powrotem do domu / szklarni.
  2. Dni 4–7

    • wydłuż pobyt na zewnątrz do 4–6 godzin,
    • możesz dopuścić łagodne poranne/piątkowe słońce,
    • lekko ogranicz podlewanie – delikatne „przesuszenie” wzmacnia korzenie.
  3. Dni 8–14

    • rośliny mogą spędzać cały dzień na zewnątrz,
    • przy stabilnych, dodatnich nocach – nawet zostać na całą dobę,
    • obserwuj liście: jeśli bledną, robią się brązowe plamy – to poparzenia słoneczne, trzeba cofnąć się o krok.

Najlepszy moment na sadzenie do gruntu/tunelu:

  • po zakończonym hartowaniu,
  • w pochmurny dzień albo po południu – roślina ma czas spokojnie się „rozejrzeć”, zanim dostanie pełne słońce.

10. Kiedy i gdzie sadzić pomidory – temperatura ważniejsza niż data

10.1. Minimalne temperatury – powietrze i gleba

To, że „przestało mrozić”, nie znaczy, że pomidory będą szczęśliwe.

Wartości graniczne:

  • gleba: min. 13–15°C na głębokości ok. 10–15 cm,
  • powietrze: średnio 13–18°C w ciągu doby,
    nocą najlepiej powyżej 10°C.

W zimnej ziemi:

  • pomidory żółkną,
  • stoją w miejscu,
  • częściej łapią choroby.

Prosty trik: zmierz temperaturę gleby zwykłym termometrem kuchennym wbitym w ziemię – to lepsza informacja niż data w kalendarzu.

10.2. Terminy sadzenia w zależności od miejsca

Miejsce uprawy Przybliżony termin sadzenia Minimalna temperatura gleby Minimalna temperatura powietrza (noc) Uwaga praktyczna
Grunt (bez osłon) zwykle po 20–25 maja (po „Zimnej Zośce”) 13–15°C > 8–10°C lepiej dzień później niż dzień za wcześnie
Tunel foliowy ok. połowy maja 13–15°C > 10°C przy zapowiadanych przymrozkach miej agrowłókninę
Szklarnia nieogrzewana często już pierwsza połowa maja 13–15°C > 10°C cieplej niż w tunelu, ale przymrozek nadal groźny
Szklarnia ogrzewana od kwietnia, czasem przełom marca/kwietnia 13–15°C utrzymywane ≥ 10°C tylko przy stabilnym dogrzewaniu

10.3. Gdzie sadzić (mikroklimat) – pułapki niskich miejsc

Jedna z mniej oczywistych rzeczy:
nie sadź pomidorów w dołkach i zagłębieniach terenu.

Dlaczego?

  • tam spływa zimne powietrze,
  • gromadzi się woda po deszczu,
  • długo utrzymuje się wilgoć.

Efekt: więcej chorób grzybowych, wolniejsze ogrzewanie ziemi, większe ryzyko przymrozków przy gruncie.

Lepsze są miejsce płaskie lub lekko wyniesione, przewiewne, ale nie „na przeciągu”.

11. Kalendarz uprawy pomidorów – trzy typowe scenariusze

Poniżej prosty, praktyczny układ, który możesz dostosować do własnego regionu (o tydzień–dwa w jedną czy drugą stronę).

Warunki / region Sadzenie na miejsce stałe Siew (6–8 tyg. wcześniej) Pikowanie Dla kogo?
Grunt, klimat chłodniejszy (północ, wschód, wyżej położone tereny) koniec maja koniec marca – początek kwietnia połowa kwietnia dla osób bez tunelu, stawiających na bezpieczeństwo
Grunt, większość Polski ok. połowy maja 10–25 marca przełom marca i kwietnia uniwersalny wariant dla 90% działek
Tunel / szklarnia nieogrzewana przełom kwietnia i maja początek – połowa marca połowa – koniec marca dla tych, którzy chcą pierwszych własnych pomidorów w czerwcu
Szklarnia ogrzewana + doświetlanie kilka tygodni przed gruntem koniec lutego – początek marca początek – połowa marca dla zaawansowanych

12. Najczęstsze pytania i błędy – esencja z forów i praktyki

Kiedy siać pomidory na rozsadę w Polsce?
Najczęściej od początku do końca marca, zależnie od regionu i planowanego terminu sadzenia.

Luty czy marzec?

  • bez lamp – marzec,
  • z dobrym doświetlaniem i szklarnią/tunelem – można się bawić w luty.

Od kiedy do kiedy siać bez doświetlania?
W przybliżeniu od połowy marca do początku kwietnia.

Kiedy pikować po wschodach?
W fazie liścieni + 1–2 liści właściwych, zwykle 7–14 dni po wschodach.

Ile tygodni powinna mieć rozsada przed wysadzeniem?
6–8 tygodni, krępa, zielona, z dobrze wykształconym systemem korzeniowym.

Jak długo hartować?
7–14 dni, zaczynając od 1–2 godzin dziennie na zewnątrz.

Jak uniknąć przerastania rozsady?

  • nie siać za wcześnie,
  • po wschodach obniżyć temperaturę do ok. 16°C,
  • zapewnić mocne światło (parapet południowy lub lampa),
  • w razie problemów – pikować głęboko,
  • nie pruć roślin azotem.

13. Dwa bonusowe triki z praktyki

PRO TIP 1 – „lepiej tydzień później niż miesiąc za wcześnie”
Każdej wiosny dostaję te same maile: ktoś wysiał w lutym „bo się nie mógł doczekać”, potem przez dwa miesiące walczy z wyciągniętą rozsadą i jeszcze przepłaca za prąd na lampy.
Ten sam ktoś, gdy w kolejnym roku przesunął siew na 20 marca, miał niższe, krępsze rośliny i… wcześniejsze plony. Paradoks, ale bardzo częsty.

PRO TIP 2 – liście zwinięte w „rurkę” w upałach
W środku lata często dostaję zdjęcia: „liście pomidorów zwijają się jak rynienki, czy brakuje im wody?”.
W większości przypadków to naturalna reakcja ochronna na upał – liść zmniejsza powierzchnię parowania.
Jeśli ziemia nie jest sucha jak pieprz, roślina nie więdnie, a objaw pojawia się głównie w najgorętszych godzinach – to nie choroba i nie powód, by lać więcej wody. Nadmiar podlewania w takim momencie częściej szkodzi, niż pomaga.

Na koniec jedna rzecz do zapamiętania:

W pomidorach wygrywa nie ten, kto zacznie najwcześniej, tylko ten, kto trzyma rozsady niskie, jasne i dobrze ukorzenione.

Jeśli zaplanujesz terminy „od tyłu”, zadbasz o światło, temperaturę po wschodach i porządne pikowanie, to bez względu na odmianę zobaczysz różnicę w plonach.

A wtedy pytanie „kiedy najlepiej siać pomidory?” zamieni się u Ciebie w bardziej praktyczne: „gdzie ja te wszystkie słoiki z sosem pomidorowym upchnę?”.